Wszystko zaczęło się od jednej kasety magnetofonowej Edwarda Simoniego pt. “Pan Traume”. Byłam wtedy małą dziewczynką. Oczarowana muzyką na fletni Pana wyobrażałam sobie, że trzymam niewidzialną fletnię i na niej gram. Potem kaseta się zagubiła, a ja nie miałam z tą muzyką styczności.
Pierwszą małą fletnię Pana dostałam w prezencie w roku 2003. Miałam wtedy 16 lat. Jednak nauka gry na niej nie za dobrze szła. Rok później, będąc w liceum wymieniłam ją u “Indianina” grającego na deptaku na lepszą i wtedy dopiero tak naprawdę zaczęłam grać. Pracując w wakacje w Holandii weszłam do sklepu muzycznego z płytami. Puścili największego mistrza fletni Pana – Gheorgha Zamfira. Tak oto dowiedziałam się o Zamfirze. Kupiłam jego płytę i zaczęłam pierwsze występy z fletnią (okres liceum). Grałam ze słuchu i tylko w jednej tonacji. Potem dokupiłam sobie jeszcze trzy fletnie w różnych tonacjach dla ułatwienia. Dziś potrafię zagrać na jednej fletni wszystkie tonacje dzięki rumuńskiej technice gry.
Za datę rozpoczęcia mojej gry na fletni Pana uważam 2004 rok.
Wcześniej grałam (ze słuchu) na małym keyboardzie, harmonijce ustnej i uczęszczałam przez dwa lata do Ogniska Muzycznego (MDK Dobrodzień) na akordeon do nauczyciela Stanisława Wernera. Przygrywałam zespołom ludowym na akordeonie. Uwielbiałam muzykę ludową. W 2007 roku tworzyłam krótko duet “Dionizos & Syrinks” grając na fletni.
Miałam też epizod z fortepianem. Zafascynowana muzyką Chopina wymyślałam melodie ze słuchu na dwie ręce na pianinie licealnej auli. Miałam zgodę Dyrektora szkoły, ale przeszkadzałam z pewnością nauczycielom w prowadzeniu lekcji. Na szkołę muzyczną byłam już za stara, więc żeby nauczyć się grać to w czasach studiów uczęszczałam przez półtorej roku do Studium Muzyki Kościelnej w Opolu. Organistką nie zostałam. Poznałam podstawy gry na fortepianie.
W 2018 roku wydałam swoją pierwszą płytę “Niech króluje wiatr”.
Dzięki polskiemu producentowi fletni – Markowi Teślukowi dowiedziałam się o wybitnej fletnistce Liselotte Rokyta, która organizowała festiwal fletniowy w Czechach zapraszając wirtuozów rumuńskich. Pojechałam na festiwal jesienią 2018 roku. Tam przeżyłam coś czego nigdy nie zapomnę! Niebiańską muzykę rumuńską ! Zaczęłam pobierać lekcje u Liselotte Rokyty i mistrzów rumuńskich. Porozdawałam fletnie jaworowe i zakupiłam bambusową. W 2019 roku pojechałam do Rumunii na mistrzowski kurs fletniowy prowadzony przez uczniów słynnego Zamfira. Wróciłam z ogromną wiedzą, motywacją i nagrodą główną. W 2022 roku kolejny raz brałam udział w mistrzowskim kursie. Jestem pewna, że będę tam wracać ! Uczyłam się u mistrzów, uczyłam się także w Prywatnym Ognisku Muzycznym ‘Preludium” w Opolu u znakomitej flecistki w klasie fletu, ale z fletnią Pana. Uczyłam się grać klasyczne utwory. Żeby udoskonalić swoją grę w różnych tonacjach wstąpiłam z fletnią do orkiestry dętej opolskiej politechniki. Utworzyliśmy też band jazzowy.
W 2022 roku wydałam swój obszerny podręcznik nauki gry na fletni Pana pt” NAI. Podręcznik nauki gry na rumuńskiej fletni Pana.” Rok później stworzyłam kurs gry wideo. W roku 2022 zdobyłam III miejsce w “I Ogólnopolskim Konkursie Muzyki Wczesnośredniowiecznej” w Mrozach prezentując na fletni m.in. muzykę bizantyjską.
Obecnie gram w Gminno-Strażackiej Orkiestrze Dętej “Druh” z Sędziejowic i tworzę różne projekty muzyczne solo jak i z innymi muzykami.